Strony

sobota, 16 marca 2013

Półmetek


Doszłam już do tego etapu, że mogłabym pracować w Castoramie, OBI, albo Praktikerze i informować klientów gdzie co leży i czego gdzie szukać ;)
Mój mąż za to okazał się niezastąpionym project managerem budowy, świetnie radząc sobie z równoczesnym zarządzaniem pracą pana Kazia, 2 facetów od remontu łazienki, kominiarza, gazownika i specjalisty od wynoszenia gruzu ;)

Sypialnia jest już prawie gotowa, wystarczy pomalować ściany i opalić drzwi. Kuchnia i salon wciąż wyglądają jak po przejściu Armii Czerwonej. Za to w łazience została już przesunięta ściana, przez co zrobiła się całkiem spora (w porównaniu do stanu wyjściowego) przestrzeń. Kupiliśmy brązowe kafle ze strukturą deski na podłogę i jasne kremowe, matowe kafle na ścianę.

 Łazienka, częściowo z nowymi płytkami
***

 Salon+kuchnia




Sypialnia







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz