Od prawie tygodnia w naszym mieszkaniu rezyduje Pan Ryszard, który burzy w jednym miejscu i stawia w innym żeby było tak jak chcemy :) Mieszkanie wygląda jak po przejściu huraganu, ale wiadomo, że najpierw trzeba wszystko rozpieprzyć żeby potem zrobić wszystko po swojemu :D
Dzisiaj przy okazji załatwiania pozwolenia na instalację ogrzewania gazowego poznałam kolejne dwie sąsiadki i wygląda na to, że trafiliśmy na naprawdę fajnych sąsiadów, a to akurat ważne z jakimi ludźmi współdzieli się schody ;)
A tak z ciekawostek, to podczas oględzin piwnicy, którą była właścicielka zostawiła nam zagraconą po sufit, odkryliśmy, że w podziemiach budynku toczy się ożywione życie towarzyskie (wywnioskowaliśmy to po kąciku ze stołem, fotelami i opróżnionymi flaszkami po wódzie). Przeznaczenie tego miejsca wyjaśnił nam sąsiad z góry, który wcześniej zabrał od nas meble, a potem pomógł mężowi usprzątnąć ten syf z piwnicy: "No bo wie pan sąsiedzie... My tu mamy takie miejsce i przychodzimy tu jak stara za bardzo drze mordę". Ciekawe kiedy mój małżonek dołączy do klubu ;P
Dzisiaj przy okazji załatwiania pozwolenia na instalację ogrzewania gazowego poznałam kolejne dwie sąsiadki i wygląda na to, że trafiliśmy na naprawdę fajnych sąsiadów, a to akurat ważne z jakimi ludźmi współdzieli się schody ;)
A tak z ciekawostek, to podczas oględzin piwnicy, którą była właścicielka zostawiła nam zagraconą po sufit, odkryliśmy, że w podziemiach budynku toczy się ożywione życie towarzyskie (wywnioskowaliśmy to po kąciku ze stołem, fotelami i opróżnionymi flaszkami po wódzie). Przeznaczenie tego miejsca wyjaśnił nam sąsiad z góry, który wcześniej zabrał od nas meble, a potem pomógł mężowi usprzątnąć ten syf z piwnicy: "No bo wie pan sąsiedzie... My tu mamy takie miejsce i przychodzimy tu jak stara za bardzo drze mordę". Ciekawe kiedy mój małżonek dołączy do klubu ;P
Rezultaty pracy Pana Ryszarda:

















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz