Kilka dni temu odebraliśmy (nareszcie!) pozwolenie na budowę, więc miejmy nadzieję, że kolejna część remontu ruszy z kopyta. Zresztą musi, bo nasz fachowiec od instalacji gazowej ma tylko tydzień, a potem jedzie do kolejnej roboty. Swoją drogą to im więcej fachowców poznaję, tym bardziej dochodzę do przekonania, że kończenie studiów to nie było koniecznie najlepsze rozwiązanie ;) Wprawdzie nie zdarzyło mi się nigdy szukać pracy dłużej niż 2 tygodnie, ale to jednak nie to samo co zostać stolarzem, hydraulikiem, albo kimś w tym stylu i mieć grafik zapełniony na 2 lata do przodu ;)
No dobra, więc dopóki nie zaczniemy kolejnego etapu remontu, nie bardzo jest o czym pisać, a tym bardziej co wklejać. Szczególnie, że przy takiej pogodzie jak od kilku tygodni wolimy czas spędzać raczej na świeżym powietrzu niż na remontowaniu.
Za to wieczorne siedzenie na balkonie przy książce, sushi i winie jest tak przyjemne, że czuję się prawie jak na wakacjach :D
No dobra, więc dopóki nie zaczniemy kolejnego etapu remontu, nie bardzo jest o czym pisać, a tym bardziej co wklejać. Szczególnie, że przy takiej pogodzie jak od kilku tygodni wolimy czas spędzać raczej na świeżym powietrzu niż na remontowaniu.
Za to wieczorne siedzenie na balkonie przy książce, sushi i winie jest tak przyjemne, że czuję się prawie jak na wakacjach :D


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz